Miłość & relacje

Dlaczego mężczyźni zdradzają i jak temu zapobiec?

 

W dupie nam się poprzewracało. Widzimy stare małżeństwa, historie rodziców, którzy poznali się jako nastolatkowie i wieku 20 lat on błagał ją o rękę. Żona zawsze wkurwiała, mąż był leniwy, ona miała pretensję, on bywał nerwowy, ale naprawiało się. Była miłość. W końcu to „moja Krystynka/mój Wiesiu”.

Jeśli już było źle, odchodziło się. Rozwodziło, najlepiej tak by zadbać o dobro dzieci, wcześniej przemyślało się wszystko to milion razy. W końcu źle będzie wyglądać Jasiu w szkole będąc jedynym dzieckiem z rozbitej rodziny. A teraz? Moja alergolog powiedziała mi ostatnio, że co druga matka mówi jej na wizycie lekarskiej „Syn w domu nie kaszle, chyba że jedzie do taty, tam jest pies”. Teraz strach pytać, czy rodzice są razem bo to już staje się rzadkością.

Jednak to wszystko dalej jest w porządku, dlaczego? Bo nie jesteśmy zmuszani to bycia z drugą osobą z którą jesteśmy nieszczęśliwi. Ja to rozumiem, ale po jaką cholerę ludzie tkwiąc w swoich związkach pchają się innym ludziom między nogi?

 

DLACZEGO MĘŻCZYŹNI ZDRADZAJĄ?

 

Dla wszystkich urażonych mężczyzn – spokojnie, powstanie też artykuł o zdradzających kobietach. Myślę, że częstotliwość jest taka sama.

Ostatnio zdrada obija mi się o uszy coraz częściej. Facet zdradził przyjaciółkę pół roku przed ślubem. W banku kadrowa rozkłada nogi, a po pracy gotuje rosół mężowi. Ten poszedł do młodszej, tamtej do szczuplejszej. Ona zostawiła dobrego, ułożonego dla jakiegoś Australijczyka. On zostawił ją z dziećmi, dla młodszej.  Dlaczego?

 

         SZACUNEK

 

Stawiam ten argument na pierwszym miejscu. Utrata szacunku wobec drugiej osoby, to element w związku, który bywa nie do odbudowania. Zaczynamy związek z pełnym pakietem szacunku i od nas zależy czy zmniejszamy jego ilość wobec drugiej osoby. Jak tracimy szacunek? Najczęściej przez słowa. Wydaje nam się, że obrażając drugą osobę w nerwach nic się nie dzieje. Przecież zaraz pogodzicie się, przytulicie i wszystko wraca do normy. Tak, wraca. Wraca codzienność, czynności, obowiązki … ale szacunek już nie. Nawet jeśli pewne wypowiedziane słowa zostały oparte przeprosinami, z pamięci ich nie wymażemy. Powiedzenie drugiej osobie słów typu „żałuję, że poznałam kogoś takiego jak Ty” lub „jesteś nieudacznikiem” jest ciosem w jego poczucie wartości. Może ok, nie robi już z tego awantur, ale nie pozbędzie się tego zdarzenia ze swojej pamięci.

Szacunek można stracić pokazując obraz siebie, jakiej ta osoba nie znała. Coś co ją zaszokuje, krzyk z Twoich ust którego się nie spodziewał, oszustwo, którego nic nie zwiastowało, zdrada, a przede wszystkim kłamstwo.

Kłamstwo wykonane raz, zawsze zwiastuje kolejne i tyle. Okłamując partnera, nigdy nie dajemy mu 100% pewności wobec swojej osoby. Już zawsze, albo przynajmniej przez pewien czas wzbudzamy pewien brak zaufania. Bądźmy szanowani – szanowana osoba jest szczera, prawdziwa i ma zasady moralne.

Nie wiem ile zdrad wynika z utraty szacunku, ale myślę, że wiele. Ktoś kto spotyka na drodze kogoś nowego z czystą kartką i dobrymi rokowaniami na zaufanie, nie chce wracać do domu wypełnionego kłamstwem, obrazą i oszustwem.

 

        NIEDOWARTOŚCIOWANIE

 

Będę szczera, ale tu częściej zawalają kobiety. Kobietom utarło się, że to im mówi się komplementy o tym jaka jest ładna, w końcu „płeć piękna”. Ich wygląd to atut, nie da go się nie zauważyć. Usiądź i pomyśl, kiedy powiedziałaś swojemu partnerowi, że jest bardzo przystojny?

Nawet dla mnie to dziwnie brzmi, bo jest to mało słyszalne. Facet ma być silny i pewny siebie sam w sobie. Nie musi słuchać Twoich komplementów prawda? Może dobrze czasem od tak powiedzieć mu, że jego penis to oaza Twojej rozkoszy, albo że ma seksownie rozbudowane plecy. Cokolwiek.

Siedziałam raz z grupą przy piwie. Słyszę coraz częściej tendencję do zaniżania wartości swojego partnera w tłumie. Tak jakby na siłę chciało się postawić go w złym świetle. Wiecie co to jest? To wasze kompleksy. Często kobieta nie chwali swojego partnera wśród innych, mało która wspiera go w towarzystwie. Za to łatwo się krytykuje „Radek to nigdy nie sprząta”, „zobacz, nauczyłbyś się od niego to też byś tyle zarabiał” .  Moją ulubioną historią była opowieść jednego z Panów, który z ekscytacją opowiadał o tym, jak znalazł 300 zł podczas naprawiania dachu na strychu. W całej tej historii chodziło o ten fart, o te 300 zł. Puenta jednak była małżonki „Jakiego naprawiania, leżałeś, przecież ty śpisz cały dzień”

Gwóźdź do trumny.

Chcesz opieprzyć swojego faceta za lenistwo? Okej, ale zrób to w domu, prywatnie. Nie gnoj go w tłumie, bo nie będzie chciał w nim z Tobą przebywać. Później taki mężczyzna znajduje inną, taką przy której czuje się piękny. Ty zadajesz sobie pytanie „Dlaczego do niej odszedł? Przecież jestem mądrzejsza i ładniejsza”. Dlatego, że on przy niej czuje się mądrzejszy i  ładniejszy. I tyle.

Psycholożka Katarzyna Miller opowiadała kiedyś, że pewne małżeństwo przyszło do niej na terapię. Przedstawiam dialog z niesamowitą ripostą

Żona rozpłakana mówi „Mąż nie mówi mi nic miłego”

Katarzyna Miller: „A ty mu mówisz”?

Żona oburzona odpowiada:  „Ja mu nie mówię, bo on mi nie mówi”

Katarzyna Miller:  „Może on Ci nie mówi, bo ty mu nie mówisz?”

Widzimy tylko czyjeś błędy, nie umiemy schować dumy do kieszeni i trochę zaniżyć swoje ego. Moja szefowa powiedziała mi, że nigdy nie powiedziała mężowi że wygląda w czerwonej koszuli źle i grubo.  Woli ująć „Może ubrałbyś niebieską? Naprawdę lubię Cię w tej niebieskiej”.

 

  BRAK PEWNOŚCI SIEBIE

 

Nikt nie lubi wiecznie zapłakanej i marudzącej kobiety.

Nikt nie lubi ciągłego narzekania i mówienia o swoich kompleksach.

Nikt nie lubi ciągłych fochów.

Zakochał się w pewnej siebie kobiecie znającej swoje wartości. Znającej swoje wady i zalety, rozwijającej się, dążącej co celu. Twardo stąpającej po ziemi.

Tymczasem, ona zrobiła z mężczyzny odpowiednik pewności siebie, który ciągle ma ją ściągać z dna o charakterze ameby. Ej babki, przecież to my rządzimy światem, szpilka na nogę i walczyć o swoje.

               

        SEKS

Skoro wstydzisz się nawet swojego widoku w lustrze, jak masz nie wstydzić się swojego ciała przed partnerem? Problemem wielu kobiet jest niskie poczucie własnej wartości. Dziwisz się, że Twój facet ogląda film pornograficzny, skoro Ty wstydzisz się ubrać do łózka szpilki.

Koleżanka powiedziała mi, że kocha się tylko ze zgaszonym świetle. Co może myśleć jej facet? Że może to on nie jest odpowiedni by na niego patrzeć, a nie to że ona się wstydzi.

Rozumiem, że możemy nie lubić pewnych fetyszy lub zabaw. Myślę, jednak, że każdy znalazł by coś dla siebie. Eksperymentujcie, fantazjujcie, spełniajcie zachcianki. Kompleksy ma każdy, jednak skoro wstydzimy się przy naszym partnerze, który ma nam towarzyszyć do końca życia, to jak mamy być otwarci na resztę tego co ma dać nam świat?

Jeśli myślicie, że Wasz partner zdradził Was bo inna rozłożyła nogi bardziej – mylicie się. Wbrew pozorom, sama jakoś seksu jest najrzadszym z powodów cudzołóstwa. Zazwyczaj jest to bardziej złożony proces powodów.

 

UCIECZKA OD PROBLEMÓW

 

                Kiedy Ty widzisz wszystko w czarnych barwach.

Kiedy on nie czuje w Tobie wsparcia.

Kiedy mówi Ci pomysł na swój rozwój, a Ty mówisz „schowaj tą gitarę, jesteś za stary, lepiej napraw kran”

Kiedy wraca do domu, a w drzwiach pierwsze co słyszy to pretensje.

I ucieka, od problemów. Ucieka w ramiona innej.

 

                BRAK ZADBANIA

                Moja znajoma trafiła do szpitala w ciąży, gdy zaczęła krwawić. Dzwoniąc do mnie po cesarskim cięciu, pierwsze co powiedziała to, że głupio jej, że nie zdążyła się wydepilować w miejscach intymnych. Na początku byłam zdziwiona jej zmartwieniem, później wytłumaczyła mi, że ciąża to nie kalectwo by móc o siebie dbać.

Oczywiście ta anegdotka była opowiedziana z lekkim żartem, jednak wróciłyśmy kiedyś do tej rozmowy. Ciąża zmienia kobietę i to jest w pełni akceptowalne. Jednak mężczyzna, który związał się z fajną laską, chciałby mieć fajną laskę. Ciąża pozwala nam na dodatkowe kilogramy i zmęczenie, ale nie powinna pozwalać nam na zaniedbanie również swojego partnera. W całym amoku zdarzeń i emocji, często zapominamy o swojej miłości. Zaniedbujemy siebie i jego.

 

                BRAK UWAGI

Skoro większość Twojego czasu zajmuje spotkanie z koleżankami, a większość oglądanego wspólnie filmu zajmuje instagram?

Ja też nie znam się na piłce nożnej i nie rozumiem sensu oglądania wrestlingu. Jednak to nie mój sens, a kogoś innego. Kochając swojego partnera chociażby spróbujmy go poznać. Niech nam wytłumaczy te taktyki wrestlingu, niech opowie o swojej pasji widząc zainteresowanie w Twoich oczach.

 

                RUTYNA

Kiedy robiliście coś nowego w związku?

Kiedy gdzieś wyszliście?

Obejrzeliście coś tylko we dwoje?

 

 

Nie bronię zdrad. Nie ma obrony dla oszustwa. Nie usprawiedliwiam mężczyzn, nie usprawiedliwiam kobiet. Jednak może zwrócenie uwagi na tych kilka aspektów nie doprowadzi Waszego związku do obecności kochanków, może pozwoli budować dobry i trwały związek. Taki, w którym można powiedzieć „Po co mi kochanka, skoro mam w domu ideał?”

 

Pytanie do Was: co Wam wydaje się powodem do zdrady?