Psychologia & Rozwój

„TY” to jedyna osoba, do której masz pewność, że będzie z Tobą do końca życia

Mama umrze,

kot ucieknie,

przyjaciółka zakocha się i zapomni o Tobie,

kolega odezwie się jak będzie w potrzebie,

sąsiad wisi Ci 100 zł więc zmieni numer telefonu.

Brutalnie to brzmi, prawda?

 

Niestety takie mogą być realia, czego nikomu nie życzę i wiem, że to nie musi się wydarzyć. Jednak trzeba żyć tak, by mieć pewne zabezpieczenie, że jeśli zostalibyśmy sami – mamy tak naprawdę wszystko. Ponieważ mamy siebie.

 

LUBIĆ SIEBIE

Można nie lubić swoich znajomych i można ich zmienić. Partner może się zmienić i Ty możesz zmienić partnera. Niestety siebie z życia się nie pozbędziesz. Więc jeśli chcesz, a nawet musisz być ze sobą do końca życia – to koniec końców bycie z nielubianą osobą do przyjemnych nie należy. Polubienie siebie to jedyna droga jaką powinniśmy wybrać. Przed nami całe życie, a życie ze sobą może być naprawdę przyjemne – kiedy je lubimy. O tyle dobrze, że „my” to „my” – mamy wpływ na to jacy jesteśmy, co robimy, jaką drogę obieramy więc o wiele łatwiej jest lubić osobę taką jaką naprawdę chcielibyśmy być.  Czynienie dla siebie dobrze i rozwijanie siebie pozwoli nam lubić siebie bardziej.

 

LUBIĄ CIEBIE

Nie jesteś zupą pomidorową, żeby Cię wszyscy lubili. To Ty masz lubić siebie i działać „pod siebie” nie krzywdząc przy tym innym. Jeśli nie idziesz „po trupach do celu”, nie działasz na niekorzyść innych ludzi to jeśli po prostu ktoś Cię nie lubi, lub Twoja opinia nie pasuje innym – to chrzanić ich. Nie masz w obowiązku zadowalania innych ludzi swoją osobą. Nie musisz cieszyć ich oczu, ani doprowadzać do euforii. Uwierz, że jeśli żyjemy tak by zadowolić wszystkich innych, sami nigdy nie będziemy z siebie zadowoleni.

 

SZACUNEK

Chcemy dobrze dla innych. Chcemy być lubiani. Chcemy by nas podziwiano. Do momentu, w którym zaczynamy wchodzić innym w cztery litery i chociaż wydaje nam się, że sprawiamy im przyjemność, to jedyne co robimy to tracimy szacunek w oczach innych. Niestety kolejnym etapem jest utrata szacunku do samego siebie, a odbudowanie go wymaga ogromnej energii.

 

W BYCIU SOBĄ NIE MA KONKURENCJI

Jesteśmy unikalni. Ja lubię grać w bierki, ty składać samoloty. Ja jem ogórki, mój partner pomidory. Moja mama ma słabość do śpiewania w kościele, mi ciężko jest zanucić coś do dezodorantu. Taki nasz urok (na szczęście), że jesteśmy od siebie zupełnie różni. I NIC W TYM ZŁEGO. Wręcz przeciwnie, nasza inność pozwala nam na bycie sobą i dążenie do własnego celu. Tego, który nam pasuje. Wielokrotnie próbowałam lubić to co lubią inni. Wkręcić się w szał treningów na siłowni, w gotowanie czy umiejętność wypowiadania się na tematy polityczne. Bez skutku, bo mnie to po prostu nie interesowało. Jedyne co czułam, to niechęć do samej siebie. Do tej sztucznej samej siebie – bo sobą nie byłam.

Piękno naszej jednostki zależy od indywidualności. Tylko w byciu sobą dojdziesz tam gdzie chcesz, bo robisz wtedy wszystko z przyjemności. Robisz to co kochasz, spełniasz pasje którą kochasz, oglądasz co lubisz i jesz co lubisz. Bycie sobą jest fajne, po prostu.

 

UKOCHAJ SIEBIE

Przytul się mentalnie. Przybij sobie telepatyczną piątkę. Uśmiechnij do siebie w lustrze. Zrób coś co wpłynie na Twoje samopoczucie. Weź kąpiel, zrób sobie sernik. Poćwicz, poczytaj książkę, pogłaszcz się. Przestańmy się w kółko karać. Przestańmy ciągle winić za swoje niepowodzenia i błędy. Łatwo nam mówić o sobie „jestem beznadziejny”, trudniej siebie pochwalić. Po zjedzeniu kawałka tortu po trzech tygodniach diety nienawidziłam siebie jeszcze bardziej niż przed. Nie umiałam docenić trzech tygodni trzymania formy, widziałam tylko ten jeden dzień i jeden moment „porażki”. Ten tort, chociaż miał być moją nagrodą i przyjemnością, był dla mnie strzałem w twarz. Nie umiemy docenić pozytywnych aspektów w swoim życiu, a przecież to z tych małych sukcesów składa się życie. Nie umiemy się nagrodzić za osiągnięcia i bycie lepszą wersją siebie z każdym kolejnym dniem.

 

PARTNER

Co nam z posiadania partnera, skoro nie umiemy być szczęśliwi sami ze sobą? Dobieramy drugą osobę, jakby miała nas wyleczyć z życiowych smutków, poprawić humor i uzupełnić pustkę, która się pojawiła w naszym życiu. Bez skutku, wypełnianie swojego prywatnego nieszczęścia partnerem jest drogą bez celu.  Jesteśmy wtedy nieszczęśliwi sami ze sobą, ale dodatkowo unieszczęśliwiamy drugą osobę. Ściągamy ją w naszą pustkę, traktujemy jako formę uzależnienia dla naszej radości.

Jeśli chcesz być szczęśliwy z kimś, naucz się być szczęśliwy sam.

 

SAMOTNOŚĆ

Czy umiesz spędzać czas samemu? Jak czujesz się ze sobą? Wyłączasz Facebooka, Instagrama, telefon. Nie ma całego mobilnego świata, rzeczywistości internetowej, wirtualnych fanów. Nie ma kolegów i koleżanek, towarzystwa, dobrej imprezy w doborowym gronie. Jesteś tylko TY. Nie ma nikogo innego kto by opowiedział Ci coś ciekawego, rozbawił lub dodał otuchy.

Przejdź się sam na spacer. Pooddychaj, zadaj pytanie „Co tak naprawdę lubię i chcę robić w życiu? Czy dobrze czuję się sam ze sobą? Ze swoim ciałem i charakterem?” Zaplanuj co chcesz w sobie zmienić, co rozwijać i doprowadź się do stanu, gdzie samotność będzie dla Ciebie przyjemna. Gdzie spędzanie czasu samemu stanie się formą hobby. W końcu masz czas by coś poczytać, posłuchać siebie, pomyśleć, pokontemplować. Bez zgiełku świata, bez hałasu innych.

 

WYGLĄD

Nie wiem czy uda mi się pociągnąć ten temat – skoro od lat walczę z samooceną. Jedno jest pewne i znane dla ogółu: WYGLĄD NIE JEST NAJWAŻNIEJSZY. Jest daleko z tyłu. Ważna jest rodzina, ważna jest pasja, cele i plany. Przyjaciele, praca, kariera, miłość. Wszystko inne jest ważniejsze niż wygląd, naprawdę. To jeden z aspektów w życiu, ale kompletnie nie powinien wpływać na resztę. Pewnie, że lubimy o siebie zadbać, lubimy skorzystać z fryzjera i mieć na sobie dobrze wyprasowaną koszulę. Tyle, że włożenie dresu też jest ok. Nie trzeba w każdej chwili mieć wszystkiego, nie musimy ciągle dobrze wyglądać i ciągle myśleć czy zjedzenie tego ciastka zmieni naszą sylwetkę na zawsze.

Internet zaczął kreować w nas obsesję. Obsesję zrobienia idealnego selfie, posiadania idealnej figury. Porównujemy się do koleżanek i „internetowych celebrytek”. Dążenie do nierealnego i głupiego celu bycia pięknym jedynie zewnętrznie. Z tym, że bycie pisanką jest dobre tylko w sezonie wielkanocnym, a poza nim również jest życie i dobrze mieć też jakieś przyjemne, smaczne wnętrze. Dać coś od siebie, potrafić powiedzieć coś co ma sens, mieć własną opinię i zdanie. Umieć się dzielić tym co potrafimy najlepiej, uczyć się, rozwijać i mieć do pokazania światu coś więcej niż tylko pośladek.