Psychologia & Rozwój

Tkwienie w życiowej PRÓŻNI

Ostatnio coraz częściej zauważam zjawisko PRÓŻNI. Sama nadałam temu miejscu nazwę, więc to moja autorska definicja. Znajduje się w nim spora ilość ludzi i tak jak łatwo w nie wejść tak jednocześnie bardzo trudno wyjść.

PRÓŻNIA

Próżnia to punkt w naszym życiu w którym  czujemy się niekomfortowo, ale jednocześnie nie robimy nic by go zmienić. Jest jak ta metka przyszyta pod nowo kupioną bluzką, niby uwiera ale zamiast ją obciąć wolisz męczyć się z nią cały dzień z nadzieją że jakoś to wytrzymasz i się przyzwyczaisz

Jesteś niezadowolony ze swojej pracy, nie spełniasz się, szef Cię zamęcza, atmosfera w zespole jest zbyt toksyczna, ale nie umiesz się zebrać by przejrzeć nowe oferty pracy na rynku. Z góry zakładasz, że gdzie indziej może być gorzej, ciężej, że nowa praca wymaga zaaklimatyzowania się, a w sumie w obecnej pieniądze nie są takie złe.

W Twoim związku dawno coś się wypaliło, odzywacie się do siebie jakbyście byli sobą zmęczeni, w sumie wiele Ci w niej nie pasuje, albo ona próbuje Ci coś ciągle zakomunikować. Jednak zamiast porozmawiać by coś naprawić albo rozstać się i dać sobie szansę na coś lepszego – tkwicie ugrzęźnięci po kolana w tym mule, bo w sumie nie chce Ci się starać o nową relację i chociaż stara wydaje Ci się nie do naprawienia, to w tym mule przynajmniej jest stabilnie i ciepło chociaż nie jest to miejsce w którym chcieliście tkwić wiecznie.

To jak rozpoczęte puzzle rozłożone na podłodze w „gościnnym” pokoju na piętrze, ktore każdego dnia obiecujesz sobie że dokończysz. Mijają tygodnie, a ty nie dołożyłeś żadnego puzzla, przez pokój nie da się przejść ale również nie zamierzasz ich składać z powrotem do pudełka.

 

Dlaczego w próżni jest nam wygodnie?

Bo próżnia jest nam znajoma. Jest jak stary, powyciągany dres – nie wygląda, przydałby się nowy, ale jest znajomy, wiemy jak leży i nie szkoda nam go ubrudzić. Nowy wymaga przymiarki, zadbania, szacunku i przede wszystkim trzeba się po niego wybrać by go znaleźć i kupić.

 

Starania są niewygodne.

Wszystko co trzeba osiągnąć wymaga ciężkiej pracy, wytrwałości i systematyki w działaniu. Przeszkadza nam piwny brzuszek, ale kaloryfer zobowiązuje do codziennych ćwiczeń i trzymania się diety. Po ciastka sięgnąć jest łatwiej, równie łatwo jest zostawić sobie plan treningowy „na jutro”

 

„Na jutro”

Jutro to taka nasza furtka do szczęścia. Nieistniejące miejsce które wierzymy że nadejdzie, chociaż nigdy nie mamy pewności. Nie mamy tez pewności czy będzie tam dobrze czy źle. Jedno jest pewne, nie robiąc nic dziś – jutro prawdopodobnie będzie takie samo. Nie czujemy się zadowoleni z dzisiaj, jednak planując coś „na jutro” nie czujemy się tak bardzo winni za obecną sytuację, przecież jesteśmy przekonani, że jutro nasz cel dojdzie do realizacji. Tyle ze jutrzejszy dzień staje się dniem dzisiejszym i sytuacja wraca na ten sam tor.

 

NIGDY NIE BĘDZIE IDEALNEGO MOMENTU

Nigdy nie będzie idealnego momentu by zacząć. Nigdy nie będzie odpowiedniej weny, pogody, wystarczającego zasobu energii, pieniędzy lub ochoty. Nigdy nie będzie odpowiedniego dnia, w którym będziemy mieć pewność, że „dziś na pewno się uda”.

„Jeśli nie masz chęci na sprzątanie – sprzątaj w niechęci” – powiedział kiedyś Miłosz Brzeziński swojej córce. Pewne działania wymagają od nas samodyscypliny. Największe osiągniecia powstawały poprzez trud i powtarzalność czynności. Gwarantuje Ci ze najbardziej utalentowane, utytułowane, bogate i cenione osoby również miały chwile zwątpienia. Chwile w których masz ochotę rzucić to wszystko i położyć się na kanapę jak cala reszta. Chwile w których pytasz „po co ja to robię” albo „czy to co robię ma sens”.  Osiąganie celu to skupienie się na samym jego działaniu a nie ciągłym wypatrywaniu efektu. Efekt może się opóźnić, albo być mniejszy niż oczekiwaliśmy. Grunt to się nie zrazić, nie poddać a uparcie dążyć do jego końca.

Pisząc ten artykuł zastanawiam się co będzie jeśli nikt go nie będzie chciał go przeczytać? Jednak jeśli nie stracę czasu by go wymyślić, napis, opublikować i  tego sprawdzić – pozostanę jedynie w próżni.