Miłość & relacje, Psychologia & Rozwój

Samotność – bycie singlem w święta i sylwestra

Jest cicha noc i zapach piernika. Zapach piernika kojarzony z dziećmi kruszącymi lukier na dywan. Buch ciepła z piekarnika, pieczeń, która jest tak ciężka, że mąż pomaga żonie wyciągnąć ją z piekarnika. Nerwy i lekki stres bo on jeszcze nie przyniósł sernika z piwnicy, że ona mogła by już usiąść do stołu, a nie ciągle biegać do tej kuchni. Małżeństwa gdzie on ścina choinkę i ona poddenerwowana mówi by zdążył do sklepu po soki, bo sklepy do otwarte tylko do południa.

Jest kolęda, jest nowe narzeczeństwo w rodzinie. Szczęśliwi, młodzi, zakochani. Doceniający możliwość rozpakowywania prezentów w końcu razem. Teraz im wypada, za rok ślub. Rodzina przyjęła nowego członka. Jest obejmowanie przy stole, jest próbowanie tradycyjnych dań nowej rodziny. Jest msza, jest pasterka. Jest dłoń położona na dłoni drugiej osoby w ławce. Są stare małżeństwa idące pod rękę do domu by nie poślizgnąć się na chodniku. Są ubierane te same świąteczne sweterki i śmieszne skarpetki. 

Jest wspólny odpoczynek przy stosie naczyń po świętach. Jest “święta, święta i po świętach”.Wspólny kieliszek wina i długi sen do 12.00 następnego dnia. Sylwester ze znajomymi, sałatki z majonezem i pizza na kolację. Są czapeczki brokatowe oraz wina musujące. Jest północ, odliczanie, szybka kalkulacja celów i postanowień noworocznych. Uśmiech do siebie, bo zostało kilka sekund, flash back wspomnień z całego roku. Północ, Szczęśliwego Nowego Roku. Uścisk i pocałunki zakochanych na tle fajerwerkowego nieba. Kocham Cię i jesteś moim postanowieniem noworocznym. „Jesteś moim prezentem i życzeniem na kolejne lata. Moim największym sukcesem poprzedniego. Najlepszego kochanie, najlepszego kochanie”.

I jesteś Ty. Singiel/singielka, lampka szampana. Broda prosto od barbera, lub najbardziej brokatowa sukienka na imprezie. Sztuczny uśmiech, lekkie podchmielenie, szybkie uściski biegających po sali znajomych. I ten chwilowy brak, ta chwilowa pustka w sercu. Ta pustka, która mówi, że dobrze się czujesz bez związku, ale w takich chwilach czuć lekkie ukłucie. W takich chwilach jest krótki zjazd emocjonalny, nuta zazdrości i cień zawiści wobec innych. Czegoś brak.

Czegoś brak. Nie tych kłótni i nerwów. Tego całusa czy objęcia. Nie dodatkowego prezentu lub życzeń. W tych wszystkich prostych działaniach, czynach i momentach świątecznych brak możliwości podzielenia się tym z drugą osobą. Wspólnego przeżywania z drugą osobą. To prawdopodobnie to co odczuwasz.

Dlaczego akurat ten czas?

Bo jest rodzina, bo są tkliwe momenty. Wzruszające. Na to wszystko dokładany jest samotny Kevin z emocjonalną, znaną wszystkim melodią. W ten dzień akurat wszyscy muszą być razem, chcą być razem, nikt nie chce pracować, nikt nie chce iść spać szybciej niż reszta. Taka globalna “presja” buduje w nas poczucie, że w święta nie chcemy być sami, a najlepszy moment północy sylwestrowej to w uściskach drugiej osoby.

Sam/a to nie samotny/a

Zapamiętaj, że to wszystko nie prawda. Tyle co związków na świecie, tyle singli. Miliony takich jak Ty. Miliony takich którzy właśnie skręcają chrześniakowi samochodzik pod choinką, a nie całują partnerkę w czoło. Setki tysięcy kobiet w pięknej spódnicy kroi sernik w kuchni rozdając go zamężnym siostrom i wysłuchując przy stole kiedy będzie jej ślub. Mnóstwo Panów jest pytanych czy pozostawią po sobie wnuka, a oni dopiero zaczynają przygodę z Tinderem. Wiele rozsypanych małżeństw siedzi obecnie na świętach w dwóch różnych rodzinach. Przy dwóch różnych stołach. Wiele z tych rodziców nie ma dziś dziecka przy sobie, bo jest ono u drugiego rodzica na święta. Nie jesteś jedynym.

Nie myl samotności z byciem samym. Czujesz samotność, którą sam sobie wyprodukowałeś/aś. Jesteś jedynie sam – singiel/lka. Bez związku, free, ale jesteś otoczony tym co potrzebujesz by nie być samotnym. Otoczony świątecznym klimatem, rodziną i przyjaciółmi. Dziadkami, których w przyszłym roku może już zabraknąć. Doceń ten moment, doceń nadmiar czasu, który możesz wykorzystać dla nich. Rodzicami, którzy zbudowali te domowe ognisko. Ciotkami, które widujesz raz na ruski rok, kuzynkami z którymi ciężko się zgadać w weekend, a na święta zawsze jesteście razem. Uśmiechnięty pies w czerwonej obroży z kokardą. Prezent, który jest również dla Ciebie. Może nawet nie jeden. Tyle ciast, by starczyło również dla Ciebie – bo jesteś częścią tego wszystkiego.

Dla tych, którzy nie mają możliwości na rodzinne święta – jest świat. Wiem, łatwo powiedzieć, ale okres świąteczno-noworoczny to integracja globalna. To moment, gdzie większość firm nie chce istnieć bo jest czas na święta. Gdzie rynek wypełniony jest ludźmi puszczającymi fajerwerki i wspólnie czekającymi na Nowy Rok. Bary w których wszyscy zbijają się kieliszkami. Kościoły pełne świateł i modlitwy, miejsce gdzie zawsze możesz dołączyć. Uśmiech Pana, sprzedającego Ci choinkę taniej. Życzenia świąteczne kobiety z warzywniaka, która zaraz zamyka sklep. To jest przeciwieństwo samotności –  miłość.

Święta to czas nawiązania bliskości. Niekoniecznie z tymi, których już mamy, z tymi z którymi się zaobrączkowaliśmy. To zbicie piony z kolegą, który ma do Ciebie żal o za późno oddany dług czy poderwanie Ci dziewczyny. To “dziękuje za wszystko” powiedziane mamie z którą masz ciężkie relacje. Napisanie ładnej dziewczynie z pracy na którą tylko patrzysz “Wesołych Świąt”. Wzięcie na ręce nowo narodzonego dziecka, daru tego roku. Nowego Roku.

To dalej tylko dni

Zwykłe dni i zarazem niezwykłe dni. Zwykłe dni, bo jak każde inne. Ta sama doba, ten sam czas, te uciekające minuty. Ci sami ludzie, ta sama ziemska powierzchnia. Skoro nie cierpisz za bardzo za samotnością “w codzienności”, nie cierp w święta – to dalej codzienność. Te zwykłe dni to zarazem niezwykłe dni, dlaczego? Bo wszystkie takie są – WSZYSTKIE są niezwykłe. Każdy dzień powinien taki być, tak pełen miłości i magii. Tak ciepły i rodzinny. Każdy niedzielny obiad powinien być skupiony na gronie tych, których kochamy. Każda nasza intencja wobec drugiego człowieka powinna być taka jak treść wypowiadanych mu życzeń. Delektujmy się każdym posiłkiem, jak tym bożonarodzeniowym. Każda minuta naszego życia jest magiczna, bo może być ostatnia, bo następnej może nie być. Świętujmy swoje życie cały rok.